Szukam sposobu na znalezienie motywacji, na powstrzymanie się od podjadania.
Szukam sposobów by nie jeść już na szybko, byl co, byle jak , byle gdzie.
To trudna walka i często upadam.
Trafiłam ostatnio na ciekawą wypowiedź psychologa na temat uzależnień, jedno zdanie zapadło mi okrutnie w pamięci. Niestety nie zapamiętałam imienia i nazwiska psychologa, lecz wypowiadał się on o walce z uzależnieniem od narkotyków)
Nie da się wytępić złych nawyków, zniszczyć ich pozbyć się ich, można jedynie nadbudować nowe nawyki, które będą górowały nad starymi, zepchną je do piwnicy naszej świadomości.
Gdy już nam się to uda, musimy zainstalować pancerną szybkę, byśmy mieli możliwość wglądu do przeszłości, byśmy nigdy o nich nie zapomnieli i o skutkach jakie dla nas przyniosły.
Okrutnie celne, dało mi siłę na dzisiejszy dzień.
Muszę jednak zmienić swe podejście i nie walczyć z czymś, czego nie jestem w stanie zmienić. Musze budować nowe ze świadomością starego. By uzyskać trwały efekt, muszę pamiętać o tym co było.
Jak powstają nawyki?
